Dzisiaj chciałabym przybliżyć temat dopasowanych spódnic, które towarzyszą nam w codziennych stylizacjach. Oczywiście, wiem, że w pośpiechu większość z Was wybiera spodnie, ale mam nadzieję, że właśnie po tym wpisie to się zmieni 🙂 Spódnice ołówkowe, bo o nich mowa, od wielu lat stanowią podstawę naszej garderoby. Możemy je stylizować na wiele sposobów zarówno tych eleganckich, sportowych, jak i casualowych. To jeden z tych ciuchów, który nada się na każdą okazję.

Jedno jest pewne! Spódnica o ołówkowym kroju powinna znaleźć się w każdej szafie. Ale pewnie pojawi się pytanie jaką wybrać, dlatego zapraszam Was na mój przegląd. Wspominałam już, że w tym sezonie stawiamy na niebanalne printy, więc śmiało możesz wybrać spódniczkę z wzorem, który nada całej stylizacji pazura. Jeśli monolooki nie są dla Ciebie wybieraj jeden mocny akcent kolorystyczny i zestawiaj go klasyką. Jeli lubisz się bawić modą – szalej z połączeniami. Im więcej się zadzieje, tym lepiej 🙂

Jeśli marzysz o wygodniej ołówkowej spódnicy, która nie tylko świetnie wygląda, ale i nie krępuje ruchów, postaw na spódnicę z bawełny, która świetnie dopasuje się do Twojej sylwetki. Wybór klasycznej czerni lub bieli to bardzo bezpieczny zabieg, ale czasami mniej znaczy więcej!

W chłodniejsze dni warto wybrać spódnicę z dzianiny, która nie tylko będzie funkcjonalna, idealnie dopasuje się do figury, ale będzie też podstawą do stworzenia modnego, miejskiego looku. Taką spódnicę możesz założyć do botków i ramoneski, ale sprawdzi się również w wersji sportowej. W połączeniu z dzianinowym sweterkiem stworzy idealny zestaw dla pewnej siebie #mosquitogirl.

Na koniec czas na dress code w nowym wydaniu. Ze spódnicą ołówkową stworzysz wiele eleganckich stylizacji. W końcu oficjalny LOOK nie musi być nudny! Moim ulubionym połączeniem jest zestawienie takiej spódnicy z koszulą, koniecznie z wiązaniem przy szyi. Super będzie też prezentowała się w zestawie z marynarką i koniecznie szpilkami.

Do tej pory spódnice ołówkowe kojarzyły nam się głównie z eleganckimi lookami. Teraz to się zmienia. Im większy miks tym lepiej, więc nie bój się zestawić eleganckiej spódnicy z trampkami czy tej w wersji sportowej ze szpilkami. I najważniejsze! Otwórz się na spódnice 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *